Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 2 Ilość ocen: 14

Reuma....

- Este balneario es bueno para el reuma ?
- Toma claro! Aqui lo cogi yo.

Reuma....
  • Obecnie 2 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 2,2/5 (14)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

amok

Siedzę sobie w piwnicy i myślę
Kiedy cieplutkie słońce zabłyśnie
I minie okrutny arktyczny chłód
Zamiast wąchać lakierów smród
Pójdę na rybki pierwsze w tym roku
zanurzę dłonie w wędkarskim amoku
Niczego do szczęścia więcej nie trzeba
Prócz wędki, przyrody i kromki chleba.

amok
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (5)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem/"Dziwny jest ten Świat" 

"Dziwny jest ten Świat"

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 1809 
Komentarzy: 0 
ID: 48699 
Węzeł: 29223 

„ Dziwny jest ten Świat…” kilkadziesiąt lat temu śpiewał Czesław Niemen…
Jakże aktualnie brzmią słowa tego utworu na tle obecnej rzeczywistości.

Dzisiaj słowa te chciałbym odnieść do naszego wędkarskiego świata.
Lata siedemdziesiąte – osiemdziesiąte ubiegłego wieku. Niby tak odległe – a tak bliskie sercu.

Wody pełne ryb, dzika nie zatruta jeszcze przyroda. Jakże odległa to jednak epoka.
Wielu z nas – starszych wędkarzy uśmiechnie się tylko do wspomnień. Te czasy już nie wrócą.

Dwadzieścia parę lat szalonych połowów, nie liczenie się z prawami natury, ekspansja kłusownictwa na niespotykaną skalę i brak prawidłowych, robionych przez fachowców zarybień skutkują tym, co widoczne jest nad naszymi wodami.
Wracają wspomnienia przełomu lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych. Widok wędkarza ze spinningiem w ręku był rzadkością.
Na nocne połowy chodziłem samemu – czułem się zupełnie bezpieczny. Dzisiaj już bym tego nie zrobił. To byłoby czyste szaleństwo.

Jak obecnie wyglądają brzegi naszych rzek i jezior – wystarczy w niedzielny poranek wyruszyć na spacerek…
Zapytacie czemu ja to wszystko piszę – czemu przywracam wspomnienia tamtych lat?

Od wielu już miesięcy na łamach naszych wędkarskich mediów przetaczają się zawzięte dyskusje i spory dotyczące kondycji naszego wędkarstwa i jego przyszłości.

Jak to obecnie wygląda – w zasadzie wiemy wszyscy i nie ma sensu o tym się rozpisywać. Sprawa wchodzących w życie zmian w funkcjonowaniu sportu wędkarskiego spowodowała już kilka mniejszych i większych „potyczek” pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami tej dziedziny naszego życia.

Przyznaje z ręką na sercu, że ja również dałem się trochę ponieść emocjom. Jest to wbrew opiniom niektórych naprawdę poważna sprawa. Wczytałem się jednak dokładniej w wypowiedzi poszczególnych kolegów po obu stronach barykady i zauważyłem jedną bardzo ważną rzecz. To nie tylko o sam sport chodzi. Większość postów pisanych jest w autentycznej trosce o naszą przyszłość. O nasze wędkarskie „być albo nie być”.
Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi:

- czy sport wędkarski powinien istnieć? /zgodnie ze Statutem PZW, który obowiązuje nas wszystkich – powinien, bo jest tam zapisany/,
- czy powinien być finansowany na obecnych zasadach i z naszych składek członkowskich?
- to jest właśnie temat do dyskusji – tylko gdzie i na jakich zasadach ta dyskusja powinna być prowadzona?
- w jaki sposób wszelkie zmiany w przepisach PZW i to tych bezpośrednio nas dotyczących powinny być konsultowane z szerokimi grupami członków?

Tu jest chyba właśnie „pies pogrzebany”…

Ja osobiście nie zmieniam swoich poglądów. Od wielu już lat jestem przeciwnikiem tzw. sportu wędkarskiego. Takie są moje przemyślenia i nie zmienię ich.

Ale Statut gwarantuje swoimi zapisami możliwość ścigania się i nie przypuszczam, aby to się mogło zmienić. Zbyt wielu kolegów jest tym zainteresowanych.

Boli mnie osobiście coś zupełnie innego.

Przez 36 lat odkąd jestem członkiem PZW, nie przypominam sobie, aby jakakolwiek ważniejsza zmiana przepisów była konsultowana z dołami.
Tak było dawniej – w czasach znanych i nielubianych, tak też jest obecnie w epoce pełnej demokracji.
Nasuwa się pytanie – Jak długo tak jeszcze będzie?
Jak długo jeszcze nasze władze będą nas „olewać”?

Nie wierzę w to, że rok 2005 – rok przełomowy jeżeli chodzi o upływającą kadencję władz
naczelnych coś zmienił.

Jurek Kowalski w swoich postach /i chwała Mu za to/ nawołuje aby wreszcie zacząć brać sprawy w swoje ręce, aby aktywnie angażować się w działalność wyborczą.
Jest to faktycznie jedyny sposób, aby coś zmienić.
Tylko, czy my potrafimy i naprawdę chcemy zmian?

Tu na Forum jesteśmy mocni. Iskry sypią nam się z oczu, zgrzytanie zębów słychać na sąsiednich ulicach.

A jacy jesteśmy jesteśmy w swoim Kole?
Czy płacąc składki na Nowy Rok zainteresowaliśmy się co nowego szykuje się w naszych władzach w Kole? Czy poświęciliśmy ten jeden niedzielny obiadek i poszliśmy na zebranie?

Cały czas pisząc ten tekst chodzą mi po głowie słowa Niemena…”lecz ludzi dobrej woli jest więcej
i mocno wierzę w to…”
oby tak było…

Te niespójne może przemyślenia nasunęły mi się po ostatniej ostrej wymianie poglądów na temat zmian w sporcie wędkarskim.
Przecież tak w rzeczywistości to nie tylko o ten sport chodzi…
To chodzi o sprawy dużo ważniejsze – to nasze wędkarskie „być albo nie być”…
Odzwierciedleniem obecnej kondycji Związku były ostatnie przetargi na wody.
Jak one wypadły?
Zainteresowanych odsyłam do swoich Okręgów. Ciekaw jestem, ilu Kolegów będzie zadowolonych…
Mnie osobiście broda opadła do samej ziemi…
Pozdrawiam…Piotr

Dyskusje i komentarze

Schowaj teksty   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Pozycjonowanie

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).