Lewe menu

Filtry

Komentarze

Artykuł - Słowa to piękne i niebezpieczne narzędzie...Piękne słowa Bardzo dobre (5)

Humor»

Ocena: 4 Ilość ocen: 3

Rozmowa

Płyną turyści statkiem. Widzą bacę i krzyczą :
- Ahoj, baco!
- Jak wam się powodzi?
A baca na to :
- Ahoj was to obchodzi!

Rozmowa
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Rymogady

Rymogady.

Lubię wszelakie polemiki;
w nich wiele pieprzu i soli,
bo patrząc na tego gadulstwa wyniki
można wiedzieć, co kto myśli i woli.

Mnie jednak do głowy myśl uparta wpadła:
dlaczego te gadające głowy
polemizują używając rymadła,
zamiast normalnej mowy?

To jakiś atawizm chyba
z trzeciorzędowego chaosu,
kiedy rybać, czyli mówić, chciała ryba,
ale jej Bozia nie dał głosu.

Stąd niektórzy z nas, ryb dalecy potomkowie,
mający najwięcej rybich genów,
posługują się rybo- czy rymosłowiem,
zaskakując nas swoją ryboweną.

Jeśli wątpiący w mą teorię byliby,
ja analizą naukowo poprawną,
że Sławek („Byba”) pochodzi od ryby
wywiodłem już bardzo dawno

Więc wyluzujcie co nieco,
zacierając dalekiej przeszłości ślady,
abyście nie zostali, oczami świecąc
nazwani z humorem – RYMOGADY.

PS.
Stwierdzam z uczuciem ambiwalentnym,
że i ja nie jestem święty
i kultywując gadulstwa obyczaj
do rymogadów się także chyba zaliczam.

Rymogady
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Felietony/Sztuka hipokryzji czyli rżnięcie głupa 

Sztuka hipokryzji czyli rżnięcie głupa

Rating: 0 
Rating count: 0 
 View count: 3460 
Comments count: 1 
ID: 44360 
Node: 25891 
Ryszard Siejakowski

Hipokryzja we współczesnej Polsce ma się dobrze i to na każdym kroku. Właściwie powinniśmy do tego przywyknąć bo stała się codziennością. Są jednak informacje, które powodują, że musimy na nie zareagować.

Kilka miesięcy temu wałkowała się na FORUM sprawa aktualizacji RAPR-u w związku z wprowadzonymi do niego zmianami. Ponieważ nie były to zmiany o charakterze kosmetycznym ale zasadniczym, to na wprowadzających je ciążyła duża odpowiedzialność. Jak to jednak bywa w naszym kraju odpwiedzialni za nie, dokładnie je olali w efekcie czego narazili członków stowarzyszenia na konsekwencje regulaminowe. Naturalnym biegiem rzeczy należało by walnąć sie w piersi i powiedzieć to magiczne słowo, przepraszam. Tak się jednak nie stało i wybrano formę milczenia, kierując sie zasadą, że rozejdzie się to po kościach. Nie rozeszło się.

Wtórnym skutkiem takiej postawy było parenaście dni temu polemika na FORUM o periodyku WŚ, który nieopatrznie zamieścił informację o boleniu złowionym w ustanowionym przez ZG okresie ochronnym. Inaczej oceniam wędkarza, który "dokonał sztuki" złowienia tej ryby i inaczej periodyk, który opublikował informację o tym fakcie. Popełniono błąd, który może się przydarzyć każdemu, chociaż akurat temu pismu w mej opini nie. Ale stało się i informacja poszła w świat. Pewnych rzeczy cofnąć się niestety nie da. Czytelnik pisma zwrócił uwagę na ten fakt i redakcja powinna zająć określone stanowisko, przyznając się do przeoczenia, delikatnie rzecz ujmując. Niestety, nic z tego. Wytoczono armaty, naładowane samymi niewypałami i zamiast uderzyć się w piersi, uderzono w czytającego, stosując zasadę atakować niezaleznie od tego czy ma się rację czy nie. Jest sztuką napisać tekst czy podać określoną informację. Ale jeszcze większą jest przyznać się do popełnionego błedu. Na ten drugi element niestety periodyku już nie było stać. A szkoda bo pismo to jako jedno z niewielu stara się propagować nowoczesny punkt widzenia na współczesne wędkarstwo.

Truizmem jest stwierdzenie, że człowieka ocenia się nie tylko po pięknych słowach przez niego wypowiadanych ale również po tym, że potrafi wysłuchać innych argumentów czy przedstawianych racji. Jeśli ogranicza się tylko do pierwszej części tego stwierdzenia to zalatuje to zapaszkiem bufonady lub autokratryzmu. Jeśli skłania się do respektowanie całości stwierdzenia można określić go jako realistę, gotowego do rzeczowej polemiki.

Odchodząc trochę od problemów czysto wędkarskich ale związanych z tytułem artykułu, to zostałem wczoraj zaskoczony dwoma informacjami podanymi przez środki masowego przekazu.

Pierwsze to rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego odnośnie opłat za parkowanie na drogach publicznych. Trybunał uznał, że wprowadzono te opłaty naruszając zapisy konstytucyjne czyli ustawy zasadniczej i jako takie są bezprawne. Jednocześnie Trybunał nakazał dokonanie niezbędnych zmian w zapisach aby je usankcjonować, wyznaczając termin do końca listopada przyszłego roku. I tej części orzeczenia niestety nie mogę zrozumieć. Nie wnikam w formułę uzasadnienia bo nie bardzo do mnie ona przemawia ale pojawia się dylemat czy coś bezprawnego może być prawem. Usankcjonowanie bezprawia jako przepisu obowiązującego, stwarza niebezpieczny precedens na przyszłość dla wszystkich Polaków. I nie może tego przesłaniać ewentualny problem finansowy organów samorządowych. Jeśli sprowadzi się problematykę prawną do kwesti materialnych, to wyznacznikiem prawa stanie się mamona. Czyli jest siano jest prawo. Siana nie ma jest bezprawie.

Druga informacja, która spowodowała jeszcze większe osłupienie to kwestia pomocy bezdomnym. Zima w tym roku zaczęła się stosunkowo wcześnie i raczej nas nie rozpieszcza. Odzwyczailiśmy się od siarczystych mrozów przez ostatnie kilka lat bo zimy mieliśmy takie jakie mieliśmy czyli w miarę łagodne. Nie wiem ile jest w Polsce ludzi zaliczanych do kategori bezdomnych ale można ich liczyć w setki tysięcy. Nie wszyscy są bezdomnymi z wyboru. Wiekszość jest niestety bezdomnymi z przypadku czy nie z własnej winy. To tragiczny skutek przemian dokonujących się w Polsce. Ale nawet te osoby są chronione przepisami ustawy zasadniczej, którym Konstytucja gwarantuje określoną opiekę społeczną. Przedstawicielka parti sprawującej władzę w Polsce w dniu wczorajszym podała kwoty jakie przeznacza rząd na pomoc dla bezdomnych. O tym, że są to kwoty nie wystarczające wiedzą wszyscy. No cóż budżet jest taki jaki jest czyli krótki i nie wystarcza dla wszystkich. A szczególnie dla tej grupy społecznej. Podanie informacji, że rząd zareagował błyskawicznie na ostrą zimę i przeznaczył dodatkowo 100 tyś zł na pomoc bezdomnym, według mnie można potraktować jak kpinę z ludzkiego życia. Taką kwotę zarabia miesięcznie prezes dużej spólki której właścicielem jest Skarb Państwa. Tak więc uposażenie prezesa jest ważniejsze niż ileś tam ofiar śmiertelnych na skutek wyziębienia organizmu. Trzeba być pozbawionym wszelkich skrupułów aby reprezentować publicznie takie poglądy. W polskim parlamencie zasiada 560 posłów i senatorów, których uposażenia idą w dziesiątki tysięcy miesięcznie. Zwykła ludzka odpowiedzialność i wrażliwość powinna zaskutkować samoograniczeniem apetytów materialnych. Powinna a nie skutkuje bo uposażenie te rosną automatycznie do inflacji. Nie chcę przeliczać ile środków finansowych można by przeznaczyć na te niezbędną pomoc przy nie stosowaniu automatycznej indeksacji pensji parlamentarzystów ale tak na oko wyszło mi parę milionów. Te parę milionów może uratowało by kilka czy kilkanaście istnień ludzkich. Powstaje jednak zasadnicze pytanie czy taka kwestia jest wogóle rozważana przez polityka-hipokrytę? Chyba nie!

Jeden z propagatorów ustroju socjalistycznego /nie pamietam czy był to Marx czy Lenin/ powiedział kiedyś:
"Nie można darować kobiecie i narodowi, tej jednej chwili słabości, w której pozwolili zawładnąć sobą łajdakowi". Czy to swoiste ostrzeżenie dla polityków ma szansę spełnienia się?

Reviews and comments

Standard view   
   
Rafał Kos

Chciałoby się coś dodać, ale już wszystko powiedziane zostało. Wielka szkoda narodu Polskiego, że sam nie potrafi znaleźć właściwej drogi.
I jeszcze długo tak będzie. Marnotrawienie publicznych pieniędzy (sławetna wizażystka p. minister), nieudolność gospodarowania przyznana kasą (legendarne już autostrady) i naginanie prawa do swoich potrzeb ( mimo orzeczenia ETK w sprawie akcyzy, która była naliczana od rachunku, MF chce cofnąć prawo na własne potrzeby i naliczać akcyzę od wartości auta) normalnie ręce opadają. A to wszystko dlatego, że u nas nie ma demokracji jest IV Rzeczpospolita Bananowa. Ech zawsze jak o tym słucham lub rozmawiam, to muszę mieć przy sobie tabletki na uspokojenie.
pozdro kosu

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Firma "Wszywka" zaprasza producentów odzieży oraz hurtownie dodatków krawieckich do współpracy, patrz: Wszywki i metki odzieżowe pragnie zinteresować swą oferta metek i wszywek odzieżowych również osoby prywatne

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).