Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 1

Porównanie

Do czego można porównać narzeczoną?
- Do butelki dobrego wina.
- A żonę?
- Do butelki po winie...

Porównanie
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (1)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Sezon

No i zaczęliśmy,
Sezon na szczupaka,
Kto żyw za kij chwyta,
Heja na biedaka,

więcej...

Sezon
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,7/5 (6)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/O konkretnej rybie/Kleń - może być po wierzchu 

Kleń - może być po wierzchu

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 4276 
Komentarzy: 0 
ID: 26960 
Węzeł: 17524 

Przez wiele lat cierpiałem na manię prowadzenia przynęt spinningowych (rzecz dotyczyła także przepływanki) jak najbliżej dna. Co ja nie wyprawiałem, żeby moja obrotówka stukała o kamienie, czepiała się piasku. Znacie te rzeczy - ołowiane dociążniki, samodzielne "kręcenie" obrotówek z korpusem z ołowianej łezki, jakieś ekscentryczne ciężarki, rybie główki, podwójnie znitowane wahadłóweczki.

Kleń

Gdy dopadła mnie woblerowa mania, to po całej Polsce, a bywało, że i zagranicą, poszukiwałem wabików ze sterami wklejonymi jak najbardziej poziomo, z wielkimi łyżkami, ot, takich nurkujących jak najszybciej i jak najgłębiej.

Był czas, gdy nad woblery pływające, które mają ciekawszą akcję, przedkładałem tonące. Pamiętam, jak pracowicie lepiłem korpusy z modeliny, pozwalały bowiem na wklejenie do środka ołowianych bryłek. Potworki, jakie z tego wychodziły leciały niesamowicie daleko, ale do wpadania w wibrację potrzebne było ekspresowe ich prowadzenie.

Z obsesji głębokości wyleczyły mnie klenie. Okazało się bowiem, że ryby to nadzwyczaj chętnie wychodzące do wierzchu nawet ze sporej głębokości. Ba, tak w ogóle to klenie najlepiej łowić na płyciznach - wśród bystrzyn nad kamieniskami, nad płytami iłowymi, nad twardym żwirem i piachem. Przynęty głęboko schodzące to niemal pewna strata. Zaczep - i po ptakach.

Dlatego też nie mam już teraz oporów, by polować na klenie przy pomocy płytko chodzących woblerków, ba obrotówki potrafię prowadzić nielediwe po powierzchni. Klenie przecież są rybami, które zbierają z wody owady, spływające nasiona i owoce. W maju - podczas wyrójki jętki czy chrabąszczy - nie interesuje ich nic innego.

Warto więc, szczególnie latem, rzucać obrotówkę prostopadle do brzegu, po opadnięciu na wodę wysoko unosić szczytówkę i niemal bez skręcania pozwalać jej spływać tuż pod powierzchnią. Być może dane będzie wędkarzowi zacinanie "na oko" - wir tworzący się podczas ataku bywa niezapomnianym widowiskiem...

------------------------------------------------------------

Kleń i wahadłówka

Dni podczas których żerowanie kleni na dużych rzekach doprowadzić może do pasji zdarzają się latem bardzo często. Wędkarskie i wakacyjne wędrówki nad rzekę bywają dla łowcy kleni szczególnie nieprzyjemne. Ryby oddalają się znacznie od brzegu, nie sposób po nie sięgnąć tradycyjnymi przynętami. Rzut obrotówką czy woblerem jest zbyt krótki.

Spinningiście pozostają wahadłóweczki. Od niedawna można znaleźć na rynku "gnomopodobne" błystki produkowane w Polsce, ale sygnowane nazwą Eff-zett, Daiwa czy Spinnex. Nie miejsce produkcji jednak jest tutaj istotne, lecz fakt, że Polscy rzemieślnicy do perfekcji opanowali umiejętność barwienia przynęt na najróżniejsze kolory.

Kleń uwielbia barwy wyraziste, jego ciekawość bywa niezaspokojona. Warto więc mieć w zapasie całą kolekcję gnomów zerówek, gdyż broń to dalekosiężna. I łowna.

------------------------------------------------------------

Obrotówka

Kolorowo...

Miałem swojego czasu przypadek, gdy stado przestraszonych nieostrożnym krokiem klonków weszło w gałęzie zwałowiska na Nurcu. Nie dawały się wywabić żadną przynętą. A miałem spory wybór.

Jako człowiek przekonany do wrażliwości kleni na kolory, przygotowałem pęczak w trzech barwach - żółtej, zielonej i czerwonej. W nieskończoność przepuszczałem nad gałęziami różnobarwną kaszę. Nie wywabiała ryb z ukrycia kaszka czerwona, ni zielona, ni żółta. Dopiero do czerwonożółtej kompozycji wyskoczyło ich kilka. Wyłowiłem wówczas chyba wszystkie.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Seria wędzisk St.Croix doczekała się zupełnie nowej odsłony! Zobacz, co nowego u dystrubutora St.Croix w Polsce, w sklepie firmy Żbik Sp. z o.o. Blanki zostały unowocześnione technologicznie a także zyskały zupełnie nowy design.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).