Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 4 Ilość ocen: 4

Różnica

Jaka jest różnica między blondynką a Ferrari?
- Ferrari nie pożyczyłbyś byle komu.

Różnica
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4/5 (4)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

do św. Barbary

Oj Basiu, Basiu,

Jesteś bardzo zachłanna,

Zabrałaś tylu chłopców,

Niedobra z Ciebie panna.

więcej...

do św. Barbary
  • Obecnie 3 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3/5 (20)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem 

Rybim okiem

Według daty publikacji:Rosnąco Malejąco    Według ocen:Rosnąco Malejąco    Według ilości ocen:Rosnąco Malejąco
Według ilości wyświetleń:Malejąco    Według ilości poleceń przyjaciołom:Malejąco    Losowo:Losowo

Spinningi.

Eugeniusz  Friede

Wędkarska arystokracja.

muszkarskie

W Krakowie na Wawelu....

Dorsz Zygmunta. 003

Radek Kłos.

Kłos 003

Wędkarska OPP.

Ulotka 1% Jaxon Club scan

Puchary Janusza.

puchary Janusza 002

ZG PZW czyli wróg publiczny numer 1 Ocena: 5 Ilość ocen: 1Ocena: 5 Ilość ocen: 1Ocena: 5 Ilość ocen: 1Ocena: 5 Ilość ocen: 1Ocena: 5 Ilość ocen: 1Ocena: 5 Ilość ocen: 1

Ryszard Siejakowski

METIZ KIJÓW.

waga 003

Siaty były, są i będą.

Ryszard Siejakowski

Muszle małży.

muszle 003

Ostatnie wypowiedzi

Kill or not to kill.......Mięsiarzy

Rozsądne podejście Autora do tematu daje wiarę, że są jeszcze mądrzy wędkarze. Ja też zabieram rocznie 3-5 ryb, które sprawiam na łowisku i tam je przyrządzam (z ogniska, z rusztu). Czyli: albo jesz ryby, albo chorujesz. Albo kupujesz rybę u rybaka tą, którą wczoraj wypuściłeś, albo "za darmo" rozkoszujesz się smakiem rybiego mięsa, czyli jeden lubi matki, drugi córki - ja nie jestem wybredny, biorę osobno i razem. Pozdrawiam.

Początek

Kolce do butów

Cześć

Jak sprawdza się patent?
Jak z trwałością?

Początek

ZG PZW czyli wróg publiczny numer 1

Wędkuję amatorsko od ponad czterdziestu lat , więc mam prawo podzielić się swoimi uwagami na temat tego , co zaobserwowałem nie w jednym miejscu w Polsce. Wędkowałem w latach 70-tych na jeziorach mazurskich i zbiornikach zaporoych -Jezioro Solinskie i wielu rzekach a głównie w Wiśle -w jej środkowym biegu . Obsewacja moja dotyczy jakości i ilości ryb łowionych w naszych wodach. Jeżeli chodzi o lata 75-95 , to pomimo dużej ilosci ryb w Wiśle .łowłem je wyłącznie w celach sportowych, ponieaż często nie nadawały się do spożycia , ze względu na ich zapach ,spowodowany dużym zanieczyszczeniem przemyslowym i biologicznym wód w rzekach. Obecnie , a właściwie już od 2000 roku , stan jakościowy rybostanu jest coraz lepszy , ale stan ilościowy i jakościowy- (dot .szlachetnych gatunków ryb )niestety -z roku na rok sie pogarsza. Obecnie wędkuję na wodach w rejonie Bydgoszczy -zarówno na jeziorach PZW jak i Zalewie Koronowskim , dzierżawionym przez prywatnego uzytkownika P. Kaczmarka z Torunia(fima SALAR) zatrzymam się na moment przy nieszczęsnym Zalewie ,który już od blisko 10 lat uzytkowany jest przez wyżej wymienioną firme prywatną,
-Potwierdzi to każdy wędkarz łowiący na tej wodzie , że gosodarka jest tu prowadzona w spoób rabunkowy , ponieważ zlowienie ,wymiarowego szczupaka , sandacza , czy nawet okonia to czysty przypadek. Znalazlo się tu natomiast masę bolenia , ktorego tu nigdy nie było...-prawdopodobnie został specjalnie wpuszczony , żeby sprawiał wrażenie o dużych zasobach ryb drapieżnych w tej wodzie!
Nie chcę spejalnie oczerniać obecnego gospodarza tej wody , ale w czasach ,kiedy zarządzał tymi wodami PZW ,ryb -szcególnie tych bardziej szlachetnych od lescza 'płoci i wzdręgi było o wiele więcej, a sieci nie stały non-stop , rozstawione we wsystkich zakątkach tej pięknej wody. Opinia wedkarzy o innych akwenach na których "gospodaruje" firma SALAR , jest podobna.

Początek

ZG PZW czyli wróg publiczny numer 1
Dariusz Żbikowski

Od dawna uważam, że tylko wewnętrzny bunt w związku może doprowadzić do jakichkolwiek zmian.
Do niego jednak ciągle dość daleko, choć ... jakieś jaskółki już widać. Poczytajcie załacznik.
Czy doczekam tych zmian, ot pytanie.

Załączniki

Początek

ZG PZW czyli wróg publiczny numer 1

Jacy są w Polsce wędkarze-taki jest Zarząd Główny ,organizacja PZW i rynek sprzętu wędkarskiego.Uważam że niestety połowa wędkarzy w Polsce jest beznadziejna.Nad wodami folklor,zapijaczeni mięsiarze,oszołomy.Proszę nie używać słów w stylu "KOMUNA,KOMUCHY,zBYTEK KOMUNIZMU itp ponieważ w naszym PRL-u była nad wodami większa kultura niż jest teraz.To nie wynika z ustroju tylko z chęci zysku za wszelką cenę.Jeżdzę co roku od 30 lat nad jeziora Drawskie.Dwa lata temu łowił obok mnie facet od rana złowił całą siatkę płoci,brały jak szalone,gdy skończył nie mógł wyciągnąć siatki z rybami z wody,jak ją wyciągnął oceniłem połów na ponad 100 kg.,facet zaczął pakować ryby do autaZapytałem go po co mu tyle ryb? Odpowiedział "Najwyżej się wyrzuci".To prosty przykład BETONU który się nazywa POLSKI WĘDKARZ.Nie będzie dobrze w PZW dopóki społeczność się nie zmieni a na to nie widzę szans.PANOWIE POLACY JESTEŚCIE DEBILAMI.Przykre?Prawdziwe.Skoro nie umiemy być normalni bierzmy przykład z innych-w Europie jest kilka krajów które warto naśladować,na przykład Wielka Brytania,Szwecja-kultura wędkarzy jaką widziałem jest szokująca,kontrast niesamowity,inny świat.

Początek

ZG PZW czyli wróg publiczny numer 1

Z treścią tekstu nie sposób się nie zgodzić. Tak jak z treścią kilkunastu, lub wręcz kilkudziesięciu innych tekstów z portali wędkarskich, forów dyskusyjnych czy prasy wędkarskiej ( poza WW ).
Ilu nas wędkarzy jest?! Kilka tysięcy, Kilkanaście tysięcy, czy kilkadziesiąt?! Wrzód , o którym piszesz, to co najwyżej 300 osób w skali całej Polski. Podejrzewam, że w gruncie rzeczy jednak - ta grupa jest znacznie mniejsza. I ta grupa gra na nosie tej olbrzymiej społeczności, ponieważ ta społeczność poza narzekaniem nic nie robi konstruktywnego. Po prostu pozwalamy się " lać po mordzie" i śmiało nadstawiamy drugi policzek.
Co zatem możemy konstruktywnego zrobić?
Najpierw ze swojego grona wyłonić kilku informatyków, którzy założyliby portal społecznościowy, na którym moglibyśmy: zdefiniować centralnych i lokalnych obrońców / przedstawicieli kliki Zarządu PZW/ IRŚ i RZW;
zbierać podpisy pod petycją do Sejmu RP w ramach Okręgów
Zamieszczać informacje o lokalnych przekrętach
Organizować akcje informacyjne i protestacyjne
Organizować działania lobbystyczne
Prowadzić dziennik kontaktów z posłami danego Okręgu / działaczami samorządowymi, w którym mielibyśmy opublikowane stanowiska posłów / kandydatów na posłów w interesującej nas sprawie... Rzecz ważna i na czasie bo zbliżają się wybory i cała rzesza kandydatów będzie starała się o nasze głosy. Teraz można ich przekonać... i to przekonanie zapisać w oficjalnym dokumencie, ...
którego wzór przy udziale kolegów wędkarzy - prawników trzeba jak najszybciej opracować.
By to się działo - potrzebne są pieniądze, przejrzysty sposób ich nadzoru, kilka osób o uznanej reputacji i nienagannej postawie, które będą koordynowały działania - między innymi gospodarowały zgromadzonymi finansami....
Marzy mi się konto bankowe, do którego wszyscy mają wgląd ( mogą zobaczyć stan konta i historię wpłat / wypłat, ale tylko wybrani koordynatorzy mogą realizować wypłaty podpisane z imienia i nazwiska..
Sądzę, że na tej zasadzie mogę się dobrowolnie opodatkować kwotą 20 - 50 zł

Reasumując - przestańmy jęczeć, zacznijmy działać.
Andrzej Pilipczuk

Początek

ZG PZW czyli wróg publiczny numer 1

Społeczeństwo protestuje przeciw zarządowi organizacji społecznej
Pozdrowienia wszystkim starym znajomkom, którzy tu zaglądnęli.
Tradycyjnie: Pyrsk - T.P.

Początek

Siaty były, są i będą.

Często widzę podczas corocznych opłat przy kasie PZW na Twardej sflustrowanych wędkarzy. Wszystko to muszą zebrać , zupełnie nic temu niewinne Panie , które przyjmują opłaty w okienku. Kilka razy zwracałem uwagę pieniącym się wpłacającym, żeby poszli piętro wyżej i tam składali na kupkę swoje żale . Choć sam, za każdym razem kiedy mam tam iść , na samą myśl jestem zły Mili Panowie , pomyślałem sobie , że byłbym gotowy nie łowić rok i poświęciłbym się dla sprawy nie płacąc składki, żeby tylko mogło to coś zmienić, jednak pojedyńcza jednostka nie może zrobić nic. Siła jest w nas wszystkich. Gdyby wszyscy wędkarze, nie zapłacili corocznej opłaty , to może wtedy Ci , którzy pasą się składkami i nic nie robią, poszliby po rozum do głowy...? Myślę , że na obecny system jedynym lekarstwem byłoby zastąpienie "Panów nic nie robiących" przez młodych sprawnych umysłowo i fizycznie ludzi, którzy j chcą jeszcze coś w swoim życiu zrobić , a nie tylko PRZETRWAĆ. pozdrawiam . Krzysiek.

Początek

Nie nadaję się do tego

ja też widziałem zarybienia 2-3kg szczupakami i to niejednokrotnie. A, że takie działania są praktykowane wiem to na pewno i nie raz, przynajmniej u nas się o tym mówi. Przykład: zarybienie linem. Idzie gość z ZO niesie kastrę z rybami przed sobą. Wpuszcza do wody. Prosi wędkarza siedzącego obok o potwierdzenie wpuszczenia ryb. Na protokole zarybienia waga ..... 200kg. Strongman ?

Początek

Kompletny brak rozeznania.
Dariusz Żbikowski

Ryśku,

nie odnosisz przypadkiem wrażenia, że nie tylko PZW ma to zjawisko w "głębokim poważaniu"? Ciekaw byłem reakcji innych na poruszony temat. Cisza daje jednak wiele do myślenia!

Osobiści odnoszę wrażenie, że weszliśmy (my średni wędkarze) w nowy, dziwny, etap "letargu". Czekamy na to "co i kiedy się w końcu wydarzy aby cokolwiek się zmieniło", jednocześnie myśląc tylko o tym, czy w ogóle jeszcze GDZIEŚ można cokolwiek złowić. Jeśli już można, to lepiej o tym nie pisać!

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Fundusz ETF - ciekawe linki

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).