Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 2

Jakie są rodzaje kobiet?

1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Złote rybki - rypią jak złoto.
5. Słomiane - rżną się jak sieczka.
6. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
7. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
8. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
9. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
10. Domatorki - byle komu, aby w domu.

Jakie są rodzaje kobiet?
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

do św. Barbary

Oj Basiu, Basiu,

Jesteś bardzo zachłanna,

Zabrałaś tylu chłopców,

Niedobra z Ciebie panna.

więcej...

do św. Barbary
  • Obecnie 3 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3/5 (20)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Uwagi na początek ustawy

Obecna ustawa zaczyna się Art1.1 w którym czytamy:
Ustawa reguluje zasady i warunki ochrony, chowu, hodowli i zasady i warunki ochrony, chowu, hodowli i połowu ryb w powierzchniowych wodach zwanych dalej „wodami”.

Zatrzymajmy się już nad tym pierwszym zdaniem. W moim odczuciu jest ono ułomne. Brak mi tu określenia że: np.

1.1
„Naturalne wody powierzchniowe; rzeki, jeziora i strumienie oraz żyjące w nich organizmy żywe stanowią dobro narodowe, są częścią przyrody i powinny być zachowane w stanie naturalnym.”


oraz przywracane do stanu naturalnego, jeśli zostały zniszczone... - dopisałbym coś takiego, bo choć preambuły nie mają mocy sprawczej, to mogą nich wychodzić artykuły i paragrafy "wykonywalne", a nawet kolejne ustawy. W Niemczech, Francji, krajach Beneluxu oraz w starej, dobrej Anglii od dziesięciolecia następuje renaturalizacja rzek i przywracanie ich naturze, ba, oddawanie ich powrotne w użytkowanie... rybom. Mniejsze cieki zamienione przez meliorantów w proste gówno-spływy przywracają rybom przede wszystkim wędkarze.

Taki wstęp czy preambuła.

Dalej powinno być jeszcze koniecznie zaznaczone dla odróżnienia, że:
1.2
„Oprócz naturalnych wód powierzchniowych istnieją sztuczne zbiorniki wodne spuszczalne, zbudowane w celach produkcji towarowej ryb” czy też coś podobnego.
Dalej.
1.3
„Dopuszcza się korzystanie z naturalnych zasobów ichtiofauny na określonych zasadach”.
Dopiero po takim wstępie można napisać że:

1.4
„Ryby oraz inne organizmy wodne razem z wodnymi roślinami i naturalnym ukształtowaniem koryt rzecznych i pobrzeży jezior stanowią ekosystemy wodne, podlegające ochronie. Wszelkie czynności gospodarcze wprowadzające zmiany w ekosystemie wodnym regulują szczegółowe przepisy. Niniejsza ustawa reguluje zasady i warunki


nowoczesnej gospodarki wędkarskiej i rybackiej, a więc określa warunki - to także bym dopisał i kilkakrotnie powtórzył w treści ustawy, a także zdefiniował pojęcie "nowoczesnej gospodarki" w miejsce "racjonalnej". Posłużenie się terminem "wędkarskiej" (także w tytule ustawy) ma na celu ustawowe wyrwanie naszego środowiska z gumofilców i kufajek, amatorszczyzny oraz pokazanie, że na większości polskich wód gospodarzą nie rybacy z siatkami dla połowów towarowych, ale wędkarze dla rekreacji i turystyki, a więc także dla pieniędzy, ale "wyciąganych" z odmiennych wartości, aniżeli rybie mięcho.

ochrony, połowu, chowu i hodowli ryb w powierzchniowych wodach, zwanych dalej wodami”.

Punkt 2 obecnej ustawy mówi:
„Za chów ryb uważa się działanie zmierzające do utrzymania i zwiększenia produkcji ryb, a za hodowle – chów i połączony z doborem i selekcją, w celu zachowania i poprawienia wartości użytkowej ryb.”
Ufff, brzydkie określenie, ale ja bym je zostawił,


O nie, ten punkt nie jest tylko "brzydkim określeniem", on jest zapisem przerzucającym całą ustawę niemal całkowicie w gestię ministra rolnictwa, a większość ryb, przynajmniej tych nie objętych całkowitą ochroną gatunkową do płodów rolnych towarowych. W ustawie, jak mi się wydaje, powinna zostać precyzyjnie wydzielona część dotycząca gospodarki hodowlano-stawowej (być może, powinna wręcz paść propozycja dotycząca przeniesienia tej części gospodarki do ustawy "Prawo wodne" – przez obecne "wymieszanie" tuczarni karpii i tęczaków z dziko utrzymywanymi wodami, mamy to, co mamy, czyli "rybackość" ustawy). Ustawa musi, moim zdaniem, raz na zawsze wywalić ze świadomości prawnej opinię, że wędkarstwo jest specyficzną formą rybactwa. Otóż nie jest!

ale przedtem napisał co się rozumie przez korzystanie z naturalnych zasobów, a wcześniej jeszcze o ochronie:


1.5
„Ochronie podlegają naturalne zasoby ichtiofauny, dopuszcza się korzystanie z tych zasobów jedynie w sposób gwarantujący zachowanie lub poprawę różnorodności gatunkowej oraz naturalnego stanu stada podstawowego. Korzystanie z naturalnych zasobów ryb nazywane jest dalej „połowem” może odbywać się tylko na określonych zasadach, przedstawionych w dalszej części ustawy. Jakikolwiek połów naruszający zasady jest zabroniony i będzie powodował sankcje karne. Nielegalne połowy
są przestępstwem nazywane są „kłusownictwem rybackim”. lub wędkarskim, w zależności od narzędzi, którymi przestępstwa się dokonuje


1.6
„Pozyskiwanie części ichtiofauny nazywane dalej połowem jest możliwe tylko na określonych zasadach, dostosowanych do możliwości konkretnego akwenu i przedstawionych w operatach rybackich. Wyróżnia się amatorski połów ryb za pomocą wędki, zwany dalej „wędkarstwem”, za pomocą kuszy a także połowy rybackie służące zabiegom sanitarnym, hodowlanym, badaniom naukowym dokonywane przy pomocy urządzeń rybackich wymienionych w dalszej części ustawy”


Pozostawiłbym jednak zapis o "towarowym" pozyskiwanu ryb, żaden ustawodawca bowiem nie skaże całej branży gospodarczej na wymarcie. Rybaci sieciowi mają wszakże swoje wody, o które walczyli w niedawnych przetargach i które to przetargi wygrali. Istnieje więc konieczność precyzyjnego zdefiniowania terminów "gospodarka rybacka" oraz "gospodarka wędkarska". W tym drugim przypadku "urządzeń rybackich" używać można wyłącznie zabiegom sanitarnym, hodowlanym, badaniom naukowym . Sieciom towarowym na wodach zarządzanych przez wędkarzy trzeba powiedzieć stanowcze WON!

Dopiero tu bym wstawił punkt 2 bez zmian, czyli:
1.7
„Za chów ryb uważa się działanie zmierzające do utrzymania i zwiększenia produkcji ryb, a za hodowle – chów i połączony z doborem i selekcją, w celu zachowania i poprawienia wartości użytkowej ryb.”
- zdecydowane veto i argumentację przeciwko temu punktowi przedstawiłem wyżej!

Punkt 3 obecnej ustawy w którym pisze:
„Ryby i inne organizmy wodne żyjące w wodzie stanowią jej pożytki” bym wyrzucił, bo został on już zastąpiony lepszymi określeniami: „ekosystem, „ichtiofauna”, „zasoby naturalne”.
- ten pukt fiknie, kiedy zdefiniuje się odmienność gospodarki rybackiej od wędkarskiej

Punkt 4 obecnej ustawy można zostawić gdyż mówi:
1.8
„Przepisy ustawy nie naruszają postanowień umów międzynarodowych dotyczących gospodarki rybackiej w wodach granicznych”.
To oczywiste, że nie mogą naruszać. Można tu co najwyżej dokleić wzmiankę że są zgodne z unijnymi przepisami, np. „Ramową Dyrektywą Wodną” w której nakłada się na administratora wód dbałość o ich „dobry stan ekologiczny” - to warto razem powiązać. Może jeszcze jakiś inny przepis by tu pasował np.o ochronie gatunków? Kto ma pomysł, niech dopisze.


Do RDW trzeba będzie nawiązywać kilkakrotnie w treści ustawy, także na zasadzie intencji paradoksalnej, czyli wówczas, kiedy proponować się będzie rozwiązania lokalne, nasze, polskie, ponieważ dyrektywa nie jest bynajmniej skończonym cudem.

No to mam nadzieję, że Tomek Płonka będzie zadowolony z konkretności naszej, Andrzeju, rozmowy...
Schowaj teksty   

Powiązane z

O poprawie sytuacji polskich wód

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Przynęty wędkarskie

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).