Lewe menu

Filtry

Komentarze

Humor»

Ocena: 4 Ilość ocen: 19

Niezła reklama.....

Tak tez można zareklamować różne produkty.....
http://producten.hema.nl/

Niezła reklama.....
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,8/5 (19)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

do RO-boty

Myślę, że na spoko,
Przemyślicie wszystko,
I zrobicie po ludzku,
Te Rybie Oczysko.
Brak dostępu serwera,
Oraz inne sprawki,
Wymuszą na redakcji,
Istotne poprawki.
Wiem, że macie problemy,
Lecz kto w życiu ich nie ma,
Więc zakasać rękawy,
Tłumaczenie to ściema.
czapek.

do RO-boty
  • Obecnie 2 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 2/5 (30)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem/Porozumienie ponad podziałami 

Porozumienie ponad podziałami

Rating: 0 
Rating count: 0 
 View count: 2239 
Comments count: 0 
ID: 48698 
Node: 29221 

Chyba czas przestać się okładać po głowach w sprawie sportu, a zająć się konstruktywnym rozwiązaniem tego problemu.

Czytam, czytam, czytam... Nadziwić się nie mogę. Rozumiem, że targają nami namiętności i sprzeczności, ale przez wyzwiska do niczego nie dojdziemy. Poziom dyskusji spadł już poniżej średniej sejmowej. Co gorsza – obie strony ostrzeliwują zawzięcie swoje pozycje z coraz cięższej artylerii, ale nikt nie próbuje rozpocząć rokowań pokojowych. Linia frontu ani drgnie. Może więc czas zawrzeć jakiś rozsądny kompromis?

Czy sport wędkarski jest potrzebny? Może to głupio zabrzmi w ustach przeciwnika zawodów (nie cierpię tej atmosfery współzawodnictwa, podejrzliwości i zawiści), ale TAK. Sport jest potrzebny.
Dlaczego? Ponieważ jest nim zainteresowana pewna grupa wędkarzy. Obowiązkiem PZW jest im zapewnić możliwość realizacji swojej pasji, zaś naszym obowiązkiem jest uszanować odmienność ich zainteresowań.

Demokracja nie polega bowiem na tym, że większość ma rację, tylko na tym, że rację mają wszyscy.

Nie jest jednak demokratycznym rozwiązaniem, że – sumując wszystkie wydatki na sport ponoszone na poziomie koła, okręgu i ZG (koszty organizacji, delegacji, diet, nagród, pucharów, dorybień itp.., itd., etc) – nakłady na przeciętnego sportowca są wielokrotnie wyższe niż na przeciętnego wędkarza. I czas to zdecydowanie zmienić.

Skoro doszliśmy do wniosku, że nadszedł czas płacenia za swoje pasje, to dlaczego za sport nie mieliby płacić sportowcy? Z własnej kieszeni.

Po pierwsze – wszelki Zmiany w organizacji sportu wędkarskiego powinny zapewnić SAMOFINANSOWANIE się sportu. W jaki sposób?

Otóż można z góry przewidzieć, jaki jest koszt organizacji zawodów. Jeśli wiadomo, ilu wystartuje zawodników, wiadomo również, ilu będzie potrzebnych sędziów i jakie z tego tytułu organizator poniesie koszty. Dodajmy do tego koszt nagród, upominków, ewentualnie posiłku czy też napojów i jest to mniej więcej koszt zorganizowania zawodów.
Ta kalkulacja nie jest wcale szczególnie trudna i skomplikowana. Nawet statystyczny działacz z trzydziestoletnim stażem powinien objąć ją umysłem.
Zawody mogą częściowo sfinansować sponsorzy. O takich raczej trudno i ich zdobycie – na co wskazuje moje doświadczenie – przekracza możliwości statystycznego działacza z trzydziestoletnim stażem. Załóżmy jednak, że statystyczny działacz wykombinował jakiegoś sponsora, który dał się naciągnąć na zdotowanie 25% zawodów. Skąd zatem wziąć pozostałą kwotę? Z wpisowego. Czyli z pieniędzy, które KAŻDY zawodnik wpłaci na konto organizatora.

Teraz konkretny przykład.
Zawody o Puchar Sołtysa Pcimia Dolnego dla 50 zawodników. 10 sędziów – 10 diet + 3 delegacje = około 220 zł. Do tego posiłek – 8 zł na osobę, czyli 400 zł. Puchary – 300 zł. Nagrody rzeczowe – 300 zł. Razem – 1220 zł.
Sołtys Pcimia Dolnego stanął na wysokości zadania i ufundował puchary. Taki miał gest. Do tego sklep wędkarski w Pcimiu Dolnym pokrył koszt 100 zł z nagród. Też ładny ukłon w stronę sportowców. Łącznie od kosztu zawodów odejmujemy więc 400 zł, dzięki czemu do pokrycia zostaje 820 zł.
Teraz 820 zł należy podzielić na 50 (ilość zawodników). Wychodzi 16,40 na twarz. Zaokrąglmy to do 20 zł (o przyczynach zaokrąglenia w dalszej części). 20 zł to dużo? Chyba nie, zwłaszcza dla kogoś, kto deklaruje gotowość płacenia składki o 1000% wyższej niż obecna.

Jeśli do tego zaznaczymy, że wyjazdy sportowców na zawody nie mogą być dotowane z funduszy PZW (żadnych diet, delegacji, dofinansowań do zanęty itp), to odpada jeden argument przeciwników sportu – wyciąganie nań kasy ze wspólnego wora pod nazwą PZW.

Drugi problem to bezsensowne mordowanie ryb w imię współzawodnictwa.
A jaki problem WSZYSTKIE zawody rozgrywać na żywej rybie? Podlodowe i spinningowe również? Oświadczam, że po wprowadzeniu w naszym kole obowiązku posiadania wiaderek z wodą i wrzucania do nich ryb bezpośrednio po złowieniu śmiertelność spadła drastycznie. Odpadły przy okazji podejrzenia o podkładanie ryb (w przypadku zmrożonych na kość egzemplaży przechowywanych w reklamówkach było to znacznie łatwiejsze).
Skoro na jednego muszkarza przypada jeden sędzia, to czy nie może również przypadać jeden na spinningistę? Może. Ryba złowiona, zważona, wypuszczona. Żyje. Co przeszkadza, by tury w spławiku skrócić, dając tym samym większą szansę uwięzionym w siatkach rybom. By waga szła wzdłuż stanowisk, aby zminimalizować czas, gdy ryby przebywają poza wodą? By uregulować przepisami wielkość siatek, materiał z którego zostały wykonane, średnicę oczek itp w celu zwiększenia przeżywalności ryb?

Z powodu zaokrąglenia wpisowego w kieszeni organizatora zawodów zostanie blisko 200 zł. Ta kwota powinna zostać przekazana na zarybienie zbiornika. Nie ma bowiem wątpliwości, że pomimo najusilniejszych starań zawodników i organizatorów część ryb zakończy swoje życie w wyniku wzięcia udziału w zawodach. Można nawet odgórnie zaznaczyć, że taki to a taki procent kosztów organizacji zawodów ma być przeznaczony na zarybienie (nie Robercie, nie 300%, zachowajmy umiar...J). Jedynym skutkiem takiej ragulacji będzie podniesienie wpisowego z 20 na 25 zł.

Powyższe zasady powinny obowiązywać na KAŻDYM szczeblu organizacji. Od Pcimia Dolnego z jego Zawodami o Puchar Sołtysa po Mistrzostwa Polski w Połowie Cierników. Odstępstwem mogłyby być objęte jedynie zawody międzynarodowe, w których startuje Reprezentacja Polski w Czymkolwiek - choć tu akurat wiele łatwiej powinno być uzyskać sponsorów...

Taki mam pomysł. Pozwola pogodzić miłośników sportu z jego przeciwnikami, ponieważ (w moim mniemaniu) sprawiedliwie traktuje obie strony sporu. I pozwala jednym wyciągnąć korzyści z drugich. Jeśli ktoś ma lepszy, a rozsądny, niech się nim podzieli. Może uda się wypracować projekt, który dogodzi wszystkim.

Pozostanie tylko jeden problem. Jak ten wypieszczony przez nas, poddany obróbce, kompromisowy projekt przepchnąć przez ZG?

Reviews and comments

Standard view   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Wędkarstwo

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).