Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 1

Porównanie

Do czego można porównać narzeczoną?
- Do butelki dobrego wina.
- A żonę?
- Do butelki po winie...

Porównanie
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (1)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Sezon

No i zaczęliśmy,
Sezon na szczupaka,
Kto żyw za kij chwyta,
Heja na biedaka,

więcej...

Sezon
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,7/5 (6)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Wspomnienia/Moje pierwsze wędkowanie 

Moje pierwsze wędkowanie

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 5956 
Komentarzy: 0 
ID: 157647 
Węzeł: 130656 

Opowieść o tym, jak to zaczęła się moja przygoda z wędkarstwem...

Już jako siedmioletni chłopczyk całe dnie spędzałem nad wodą z wędką w ręku. Teraz, kiedy mam 18 lat jeszcze bardziej doceniam wyprawy na ryby. Zazwyczaj wypada mi wędkować w samotności, wśród dzikiej przyrody. Pasją wędkowania zaraził mnie mój ojciec, niepoprawny optymista, który nawet burzę uważa za dobrą pogodę na wędkarską przygodę. Jako mały chłopiec miałem to szczęście, że blok, w którym mieszkałem usytuowany był bardzo blisko niewielkiego aczkolwiek naturalnego stawu, jeziorka. To tam zaczęła się moja niekończąca się przygoda z wędkarstwem, a było to tak... Miałem już sześć lat, prawie siedem. Lato w pełni, ale nie takie jak teraz. To było prawdziwe, gorące lato. Pewnego dnia kiedy jak zwykle całe godziny spędzałem na podglądaniu miejscowych niedzielnych wędkarzy poławiających liny i drobne płotki nad stawem zjawił się mój tato. Tym razem jednak niósł w ręku dwie wędki. Już wiedziałem co się święci, ojciec właśnie spełnia obietnicę złożoną kilka lat temu, kiedy to jako cztero-pięciolatek ustawicznie pytałem : „Tatuś, a kiedy ja będę łowił rybki ?”. Podbiegłem do taty aby utwierdzić się w swoich oczekiwaniach. Tak! Stało się! To dzisiaj! Tato rozłożył mi 3,5 metrowego bata wykonanego z włókna szklanego i zamontował zestaw. Ja, jako że po tylu dniach przyglądania się różnym wędkarzom coś niecoś już wiedziałem, własnoręcznie założyłem „madę” na haczyk. Tato ustawił grunt i zarzucił zestaw, po czym przekazał mi wędkę. Po kilku minutach oczekiwania spławik zaczął cały dygotać, ale wiedziałem, że trzeba poczekać, aż cały zanurzy się pod wodę, wyłoży się, bądź będzie „jechał”. No i stało się. Spławik energicznie zanurzył się pod wodę. Tato nawet nie zdążył się odezwać, krzyknąć „tnij”, gdyż zaciąłem w tempo. Niestety...jak to czasem bywa zaciąłem „troszkę” zbyt energicznie, tak, że około ośmio centymetrowy okonek wylądował ze 2 metry za mną. Podbiegłem więc do niego i ostrożnie zdjąłem z haczyka. Tata uradowany zapytał, czy mi się podobało. To było mało powiedziane. Nogi jak z waty i ogólne rozdygotanie zdradzało moje odczucia. Ostrożnie wypuściłem rybkę do wody, pamiętam, że byłem zachwycony jej ubarwieniem. Kiedy oddawałem okonkowi wolność tato założył kolejną madę na haczyk , ale ja już miałem dosyć jak na jeden dzień. Zostawiłem tatę na wodą a sam pobiegłem pochwalić się rodzeństwu, mamie, i kolegom jaka wielką rybę złowiłem. Od tego czasu jeszcze przez 5 lat bywałem na rybach na tym zbiorniku niemal zawsze na tym samym miejscu, na którym złowiłem moją pierwszą rybę. Potem przeprowadziliśmy się, ale nadal bywam nad rzeczonym jeziorkiem, chociaż teraz płotka i lin to tylko wspomnienie. Do niedawna można było natknąć się jeszcze na karasia, ale w tym roku owa woda okazała się szczególnie bezrybna. Mimo to mam do tego zbiornika wielki sentyment i nadal będę go odwiedzał...

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: symbole ostrzegawcze i zasady znakowania odzieży

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).