Lewe menu

Filters

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 4

Diagnoza

Panie doktorze, niech Pan napisze, że umarłem na AIDS, mówi umierający na łóżku
- ale dlaczego?
- bo będę pierwszy ze wsi
- nikt już mojej Ani nie dotknie
- a ci, którzy dotykali niech się teraz boją!

Diagnoza
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (4)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Wyprawa

Wybrał się wędkarz...

więcej...

Wyprawa
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,6/5 (10)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Wspomnienia/Nie-Zwykła przygoda 

Nie-Zwykła przygoda

Ocena: 4,5 Ilość ocen: 4Ocena: 4,5 Ilość ocen: 4Ocena: 4,5 Ilość ocen: 4Ocena: 4,5 Ilość ocen: 4Ocena: 4,5 Ilość ocen: 4Ocena: 4,5 Ilość ocen: 4
Ocena: 4,5 
Ilość ocen: 4 
 Ilość wyświetleń: 4274 
Komentarzy: 5 
ID: 43281 
Węzeł: 25171 
szczupak 1

Moja dziwna przygoda zaczęła się po dwóch latach spławikowania głównie na jeziorach, kiedy to dowiedziałem się że rzeka Warta którą miałem pod nosem słynie z dużych szczupaków. Tak więc jako młodzieniec lubiący wędkowanie, postanowiłem rozszerzyć swoje horyzonty i zacząć praktykować spinningowanie. Podczas mroźnej zimy, którą przesiedziałem w domu czytając przeróżne artykuły z magazynów wędkarskich dotyczące tejże metody połowu, kompletowałem sprzęt. Fachowych rad zasięgałem od starszych, doświadczonych sąsiadów, głównie słysząc ‘na Warcie nie ma już ryb, daj sobie spokój Marcin’.

Rozpoczecie sezonu nie było jednak usłane różami…Z najpowszechniej znanego nam wędkarzom powodu, czyli z braku kasy zdołałem skompletować sprzęt w postaci kilku blaszek i gumek, udało mi się zakupić kołowrotek, jednak wędką spinningową został 3metrowy teleskop, którego używałem wczesniej jako spławikówki. Dodatkowo z powodu egzaminów wstepnych do liceum sezon rozpocząłem dopiero pod koniec czerwca.

Niemniej jednak zmotywowany i pełen nadzieji, umówiłem się na poranne spinningowanie z Grubym i Wiewiórem. Wieczorem w przeddzień wędkowania oglądneliśmy dwa filmy na video o połowie szczupaków i okoni w wykonaniu pana Jacka Kolendowicza. Widok kilogramowych, nastroszonych garbusów spędzał mi tej nocy sen z powiek. Ale cóż, trzeba było się rano obudzić i przerwać jawę.

Była to niedziela, jak to zwykle bywa przed wędkowaniem, szybkie mycie, pakowanie sprzętu, aha jeszcze kanapki oczywiście i spotkanie w umówionym miejscu, czyli przy kamieniu za blokiem. Siódma rano, wszyscy punktualnie, zmierzamy nad Wartę. W drodze naturalnie marzymy o szczupakach i kilogramowych pasiakach. Nad wodę dotarliśmy w 15min, szybkie zmontowanie sprzętu i zaczynamy spinningowanie. Pogoda dopisuje, nie jest upalnie, troche pochmurno, wieje lekki, przyjemny wiaterek. Biczujemy wodę przez jakieś 1,5 godziny i nic, ani jednego brania. Nasze humory podupadły. Nie wiedząc czemu ryby nie brały tak jak na filmach pana Kolendowicza. Postanowiliśmy znaleźć pocieszenie w przygotowanym wczesniej jedzonku. Siedliśmy wygodnie na główce i każdy zaczął wyjmować prowiant. Na widok Grubego wyciągającego z plecaka słoik kiszonych ogórków, parsknelismy śmiechem, już nie mówiąć o tym że się kutwa nawet nie podzielił…

Po kalorycznym posiłku, kontunuowaliśmy spinningowanie. Przeszliśmy jakieś 1,5kilometra brzegu dochodząć do długiej ściany ograniczonej dwoma zalanymi główkami. Niestety odcinek ten był mocno oblegany przez wędkarzy. Posiedziliśmy chwile obserwując młodego wędkarza, który wyciągał na czerwone okonia za okniem. Za chwile młodzieniec przeniósł się dalej wiec postanowilismy wykonać pare rzutów. Gruby zrezygnował, siadając na kamieniu. Miejsce wydawało mi się obiecująco, tuż przy główce rosły długie pędy wodnej roślinności,woda była wysoka więć i głebokość znaczna. Wykonaliśmy z Wiewiórem po jakies trzy rzuty, w czwartym rzucie oddanym tuż obok wczesniej wspomnianej roślinności, poczułem jakiś opór, zaciąłem, a po żyłce, przez wędzisko do mojego ramienia poczułem energiczne, silne szarpnięcia. Jako poczatkujący spinningista wyobraziłem sobie, że holuje dużego okonia. Kołowrotek grał swoją melodię, a ryba robiła młynki w wodzie. Teraz oczy wszystkich wędkarzy były zwrócone na mnie. Po nie długim ale jakże ekscytującym holu z wody wyłonił się czarny jak smoła grzbiet. Był to kaczodzioby. Zapomniałem, że nie mamy podbieraka więc krzyknałem do Grubego aby poleciał do wędkarzy po jakiś. Ale ten widząć rybsko siedział na kamieniu z wybałuszonymi oczyma. Na szczęście Wiewiór podjął się podebrania rękoma, chwytając niepewnie essoxa, zobaczyłem jak z paszczy wylatyje mu mój żółty ripperek. Szczupak machnął ogonem i uwolnił się z uścisku rąk mojego kompana…

Na ten widok cała nasza trójca zamilkła. Myślać że to koniec, usłyszałem od jednego ze spławikowców, żeby rzucać dalej to szczupak znów weźmie, jako że adrenalina dalej krążyła we krwi, wykonałem kilka nerwowych rzutów, bezskutecznie…Zmęczeni wędkowaniem i niepowodzeniem, postanowiliśmy wrócić do domów na obiad. Szczerze mówiąc adrenaline miałem podwyższoną jeszcze po obiedzie, siedzac w domu na fotelu. Analizowałem sytuacje i wyciągałem wnioski. Szczupak miał na oko ponad 60cm i wydawał się dla mnie jakąś potworną maszyną, wspominajać jego czarny grzbiet porównywałem go do istoty nie z tej ziemi.

Tak zaczęła się moja przygoda ze szczupakiem. Na drugi dzień wybraliśmy się na naszą ‘miejscówkę’, niestety na której łowiło już trzech spinningistów, a żeby było śmiesznie jeden spławikowiec z niedzieli siędział na kamieniu i opowiadał całą historie drugiemu. Nagle widząc że idę, wskazał mnie palcem i powiedział ‘to on holował tego szczupala’. Tak więc urosłem do rangi bohatera na tym odcinku.
Wkrótce złowiłem swojego pierwszego szczupaka który mierzył 57cm, jednak hol tej sztuki nie dostarczył mi tyle emocji co poprzedni. Do tej pory łowie szczupaki na Warcie, z tym że je w większości wypuszczam(w tym sezonie wziąłem jednego na matki imieniny), gdyż moim zdaniem ich populacja przeżywa kryzys, a chciałbym żeby mój syn o ile sie takiego dochowam, poczuł hol warciańskiego szczupaka tak jak ja miałem możliwość…Życzę wszystkim udanych holów zwieńczonych zdjęciem i wypuszczeniem ryby.

Dyskusje i recenzje

Standard view   
   

Pisz więcej, ćwicz tę umiejętność.

Pozdrawiam - Grażyna

Początek

Dziękuje wszystkim za ocenki i komenty, Ewo zaraz przeczytam Twoje opowiadanie, Rafale żałuje że Cię nie zaskoczyło zakończenie historii, może za kilka lat taka historia bedzie dziwną i zaskakująca przygodą...pozdrawiam wszystkich

Początek

Primum non nocere

Ładnie napisane, sympatyczne opowiadanko. Rozumiem Twoją adrenalinę!

Początek

Rafał Kos

...spodziewałem się czegoś innego, ale artykuł niezły, jednak trochę jak dla mnie mało związany z tematem, znaczy ciężko było mi się doszukać w nim ekscytacji i wyczekiwania na jakieś fascynujące dziwne zakończenie.
pozdrawiam kosu

Początek

Alex Lubiejewski

Pięknie napisane. Niewiem jak innym ale mnie się podoba.
Pozdrawiam AL

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Producent wszywek, metek, etykiet. Zobacz: Wszywki i metki odzieżowe Firma "Wszywka" zaprasza!

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).