Lewe menu

Filtry

Humor»

Rating: 3 Reviews count: 5

Żaba

Przychodzi żaba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze coś mnie jebie w stawie!

Żaba
  • Currently 3 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 2,8/5 (5 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Hyde Park»

Motto na Piątkowy i Sobotni Wieczór:

Lepiej mieć Parkinsona i trochę wylać, niż mieć Alzheimera i zapomnieć wypić!

Motto na Piątkowy i Sobotni Wieczór:
  • Currently 4 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,2/5 (46 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Z przymrużeniem oka/Fishjologia stosowana - wykład drugi 

Fishjologia stosowana - wykład drugi

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 2359 
Komentarzy: 0 
ID: 47958 
Węzeł: 28808 

Wykład 2

Mam nadzieję, że mój poprzedni wykład przyniósł oczekiwane przeze mnie rezultaty. Pamiętajmy, że pierwszym krokiem aby poradzić sobie z tym problemem jest uświadomienie go sobie.

Przypuszczam, że na dzień dzisiejszy postrzegają państwo wędkarstwo nie jako nieszkodliwego konika, lecz jako poważny problem społeczny, a nawet globalny. Dziś pokażę państwu w jaki sposób możemy walczyć z tą niemalże śmiertelną chorobą. Pierwszą linią obrony przed każdą chorobą jest jej zapobieganie. Niestety drogi zarażenia są różne, dlatego wymienię tylko kilka z nich. Poprzez analogię i wzmożoną czujność będą państwo się starać nie dopuścić, aby ktoś z otoczenia został zainfekowany. Oto podstawowe źródła wędkarstwa:

- obciążenie dziedziczne – charakteryzuje się objawami choroby jeszcze w okresie niemowlęcym, kiedy to dzidziuś zamiast powszechnie przyjętych w tym wieku zwrotów (bu-bu, gu-gu, ew. ma-ma, ta-ta, pi-wo) zaczyna używać wulgaryzmów postaci: okoń, zwałka, spinning, long-cast itd. Niestety jak każda przypadłość o podłożu genetycznym również i wędkarstwo nie daje się łatwo wyleczyć. Można oczywiście podsuwać dziecku inne tematy i przedmioty, jednak pamiętajmy, że dziecko ma wędkarstwo „we krwi”, a tej całej przetoczyć się nie da. Współczesne badania nad profilaktyką tej odmiany choroby idą w dwóch kierunkach. Po pierwsze nadzieją jest inżynieria genetyczna, która próbuje zablokować możliwość rozwinięcia się choroby poprzez wyizolowanie genu odpowiedzialnego za wędkarstwo. Z drugiej strony szans upatruje się w płciowości. Otóż stwierdzono, iż do wyjątków należy dziedziczenie wędkarstwa przez dziewczynki. Prowadzone badania maja stwierdzić, czy odporności nabierają one po matce, czy też w okresie płodowym ew. w okresie dojrzewania. Można by było oczywiście nie dopuścić, by wędkarze mieli dzieci, jednak taka decyzja spowodowałaby wzrost niepokojów społecznych, ze względu na powszechność występowania wędkarstwa. To źródło choroby najłatwiej jest rozpoznać dzięki wypowiedzi: „Mój ojciec łowił, dziadek łowił, ... i ja łowię”. Nie należy jednak utożsamiać tego zdania z następującym: „: „Mój ojciec tak łowił, dziadek tak łowił, ... i ja tak będę łowić”, ponieważ jest ono oznaką innej, choć pokrewnej choroby, zwanej kłusownictwem.

- Grupy nieformalne – są kolejnym źródłem zarażeń. Należy sprawdzać z kim spotykają się nasi bliscy. Bywa, że pod pretekstem niewinnej wódeczki, piwka, czy kądzieli zbierają się na skryte, wędkarskie pogaduchy. Jest to bardzo niebezpieczne zjawisko, gdyż wymieniają się tam oni własnymi bakcylami i uodparniają się na wszelkie , stosowane w leczeniu wędkarstwa specyfiki. Nawet jednokrotny pobyt w takim towarzystwie kończy się zwykle „na rybach”, a jak poważną sprawą jest złapanie wędkarstwa wcześniej wspominałem.

- Zarażenia przypadkowe – te zdefiniować najtrudniej, ze względu na ich różnorodność i nieprzewidywalność. Może to być książka, artykuł w gazecie, czy nawet reklama. Tak! Nasze media przesiąknięte są niewłaściwymi treściami. Również internet nie jest dla nas bezpieczny. Istnieje wiele stron na których obecna jest tematyka wędkarska oficjalnie bądź skrycie.

Jak widzimy sposobów na (przepraszam za wyrażenie) „zostanie wędkarzem” jest wiele. Osobiście znam przykłady wędkarskiego wykorzystywania dzieci, kiedy to ojciec w pełni świadomie zabiera syna na ryby. Co gorsza środowisko traktuje to jako normalne zjawisko. Powstaje problem, w jaki sposób nie dopuścić do rozszerzania się tej patologii. Jak wspomniałem wcześniej, należy jej zapobiegać. Najlepiej w ogóle nie wychodzić z domu. Zasłonić i uszczelnić okna, aby odciąć się od niebezpiecznego środowiska. Nie należy również spożywać ryb (głównej przyczyny choroby), gdyż nawet one mogą doprowadzać do wędkarskich skojarzeń.

Co jednak zrobić, gdy ktoś nieopatrznie złapie bakcyla. Przede wszystkim należy działać szybko i zdecydowanie, gdyż każda zwłoka może przyczynić się do pogorszenia stanu. Pierwsza pomoc polega na wybiciu poszkodowanemu wędkarstwa z głowy. Czas jest tu bardzo ważny, aby bakcyl nie zdążył na dobre się zagnieździć, lub co nie daj Boże rozmnożyć. W tym celu używamy młotka (im większy tym lepszy), lub innego ciężkiego sprzętu domowego. Nie bójmy się, że uderzymy zbyt mocno. Kilkukrotne słabe uderzenia nie uleczą, a tylko będą przykre dla pacjenta, natomiast silne spełnią rolę środka znieczulającego.

Jeżeli terapia wstrząsowa nie przyniesie rezultatu należy zastosować psychologię. Strach, szantaż, płacz i inne chwyty potrafią przynosić zadowalające rezultaty, jednak łagodzą jedynie skutki a nie zwalczają przyczyny. Jeżeli mieszkamy w rejonach, gdzie jest tylko jedno małe jeziorko, możemy również postarać się o „wyczyszczenie” go z ryb. Zabieg ten stosowany jest chyba dość często, bo na brak ryb zaczynają narzekać wszyscy: od rybaków do kłusowników. Brak ryb może spowodować cudowne ozdrowienie wielu wędkarzy, choć tym w najgorszym stanie wcale to nie pomoże.

Jeżeli podane powyżej sposoby nie pomogą, zostaje już tylko wizyta u wybitnego specjalisty (czyli u mnie), który najprawdopodobniej zaleci hospitalizację z całkowitym odizolowaniem od świata zewnętrznego na oddziale zamkniętym. Może i będą państwo tęsknić za swoim: mężem, ojcem itd. nawet z tym całym jego wędkarstwem. Jednak jeżeli ten stan będzie się utrzymywał, to i państwo powinni zacząć już się leczyć z tzw. „syndromu rodziny wędkarza”.

dr fish-jologii stosowanej

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Wędkarstwo gruntowe

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).