Lewe menu

Filtry

Komentarze

Humor»

Ocena: 3 Ilość ocen: 14

Humor z zeszytów szkolnych

Gdyby nie było wody, nie byłoby ryb. Nie mogłyby też nauczyć się pływać i napewno by się potopiły.

Rozróżniamy ryby pełnołuskie i skrobane skrobaczką.

Górskie potoki są dlatego czyste, że płyną po kamieniach, a nie po ziemi.

Główną zabawą ryb są wędkarze.

Humor z zeszytów szkolnych
  • Obecnie 3 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 2,8/5 (14)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

No kill i co jeszcze ???

Wielkie nudy, same bzdury,
Już się czytać nawet nie chce,
Weź artykuł byle który,
No kill, no kill i co jeszcze?

więcej...

No kill i co jeszcze ???
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Hyde Park/Różne/Wielkie Łuki. 

NA RURZE.

Swoistym sposobem wyróżniania.....

Wielkie Łuki.
Swoistym sposobem wyróżniania pracowników w czasach PRL-u była praca na budowach eksportowych. Warunki płacowe dużo korzystniejsze niż w kraju. Na taki wyjazd trzeba było odczekać swoje w kolejce. Ale, jako że w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia ogonki w Polsce były chlebem powszednim, czekanie na wyjazd również mieściło się w ówczesnej rzeczywistości.
Doczekałem się i ja skierowania do pracy za granicą.
Mówiło się wtedy o wyjeździe na rurę. A dokładnie chodziło o budowę ropociągu surguckiego w byłym ZSRR. Generalnym wykonawcą tej inwestycji była firma Energopol, a moja bydgoska Przemysłówka jednym z podwykonawców bazy obsługowej w Wielkich Łukach (Obwód Psków).
Wielkie Łuki i Psków zapisały się w historii stosunków polsko-rosyjskich w czasach wyprawy wojennej króla Stefana Batorego. Batory pod Pskowem to również znany obraz naszego wielkiego malarza Jana Matejki. Z materialnych śladów wspomnianych zdarzeń historycznych zostały w Wielkich Łukach obwałowania ziemne twierdzy i pamiątkowa tablica. W świeższej pamięci mieszkańców tego stutysięcznego miasta są zmagania wojenne w czasie II wojny światowej, no i nasz, kilkuletni współczesny[i] najazd[/i].
Zakwaterowani byliśmy w specjalnie zbudowanej bazie socjalnej. Usytuowanej na obrzeżu miasta, zwanej popularnie [i]Płoszczadką[/i]. Przy wejściu na teren bazy stała portiernia, obok świetlica i stołówka, a dalej [i]campy[/i] mieszkalne dla kilkuset zatrudnionych na budowie osób. [i]Campy[/i] to parterowe baraki z zestawionych obok siebie barakowozów z wejściem z korytarza i ze wspólnymi sanitariatami dla kilkudziesięciu osób. Zdecydowaną większość naszej eksportowej społeczności stanowili mężczyźni. Kobiet było zaledwie kilkanaście.
Rytm dnia wyznaczał czas pracy i czas wolny. Pracowaliśmy przez sześć dni w tygodniu. Raz na trzy miesiące, za odpracowane soboty, wyjeżdżaliśmy na tydzień do kraju.
Pracowałem z tymi samymi budowlańcami co w Polsce. A tutaj jacy odmienieni?! W pracy o czasie, a nawet przed czasem. Fakt faktem, najbardziej oczekiwany z rana na budowie był samochód dostawczy, przywożący w termosach kawę i herbatę. Gaszące pragnienie napoje szybko trafiały do 3 litrowych baniek po sokach i innych podobnych naczyń.
Miarą osobistych profitów każdego z zatrudnionych był czas spędzony na eksporcie. Nikt się nie śpieszył. Ale pracując najbardziej dokładnie, z zachowaniem wszystkich kanonów sztuki budowlanej, w czasie 8 godzin nieprzerwanej dłubaniny efekty rodziły się same. Nie da się robić, żeby nic nie zrobić!
Przed wjazdem na teren budowy. Widoczne budynki przyszłej stolarni i administracyjny.
Nikt nie miał potrzeby urywać się z pracy. Żadnych niecierpiących zwłoki spraw w urzędach, szkołach, przedszkolach, bankach itd. Przed godziną piętnastą nikt nie opuścił stanowiska pracy?!
Zdarzały się wyjątki. Podpadziochy byli na wagę złota. A dokładnie-jako ochotnicy do ręcznego rozładunku wagonów z workowanym cementem. Dostarczanym z Polski koleją w nieprzewidywalnych dniach tygodnia i tak samo nieprzewidywalnych porach dnia lub nocy.
W trakcie przeładunku na granicy i przetoków wagonów większość worków była rozerwana. Ekipa rozładunkowa po zakończonej pracy była tak dokładnie umorusana cementem, jak dla porównania-górnicy po zakończonej szychcie pyłem węglowym. Jednym zdaniem-za podpadkę w pracy lub na bazie-zrobieni na szaro.
c.d.n.

Wielkie Łuki.
  • Obecnie 3 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,2/5 (5)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Dyskusje i komentarze

Schowaj teksty   
 
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Darmowy ERP i CRM - OpenERP - obecnie nazywany Odoo

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).